Jesteś tutaj: Home » Kultura » Felietony » Gdzie jest Wendy? Polecamy -Ena Kielska " Pamiętnik Wendy " 

Gdzie jest Wendy? Polecamy -Ena Kielska " Pamiętnik Wendy "

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Powieść poetycka Eny Kielskiej Przenosi nas w swiat oniryczny, pełny surrealnych skojarzeń i poetyckich rzeczywistości, gdzie jedna rzeczywistość wchodzi w drugą przenika się z nią i wiąże w niezwykłą parabolę. Ta książka jest jak obraz - nie trzeba jej opowiadać, trzeba ją czytać, swobodnie dając się ponieść fali nieokiełzanych wyobrażeń. Chodzi o to by szukać Wendy, ale nie po to by ją znależć lecz by szukać. 

Jeśli chcecie Państwo przeżyć kilka pięknych wieczorów w świecie misternej wyobraźni, zaprzyjaźnijcie się z tą książką a bedziecie do niej wracali, wciąż od nowa ją poznając i zapominając się w tym labiryncie.

 

 

 

 

Pamiętnik Wendy

Rozdział 1.

 

Widziałem się dziś rano w lustrze. Lubię przyglądać się skórze, mam nawet swoje teorie dotyczące istnienia w czasoprzestrzeni. Wendy mówi, że przesadzam. Harry, wydoroślej!

 

Dzwoni telefon, halo? Rozmawiamy o moim mieście, jego kamienicach, które ze zmrużonymi oczami zamieniają się w klocki lego. Wiesz, plastik i te kolorowe sprawy. No to cześć, odkładam słuchawkę.

 

Dom po lewej kupił jakiś biznesmen od Żyda, ale potem znaleziono w ścianie skarb i kazali wszystkim się wynosić. Awantura na całego – przyjechała nawet telewizja.

 

Proszę państwa, oto przypadek ludzi przygnębionych losem, uprzejmie informuje prezenter. Przypatrzcie się uważnie, albowiem na was też on czeka. Życzę miłego odbioru.

 

Koniec prezentera, wchodzi wąż i żmija: mówiłam ci tyle razy, a ty nie pamiętasz. Szatan to zło! Powinieneś był mnie posłuchać. Wąż do żmii: weź się zamknij, kobieto.

 

W domu po prawej na poddaszu mieszkał kiedyś George. W pewien sobotni wieczór zaprosił kilku przyjaciół, ogłosił, że jest gołębiem i odfrunął przez to okno. Był jeszcze jeden, Johny. Wbiliśmy mu w głowę metalowego dziadka do orzechów, dla zabawy. Poleciała krew i jakoś tak nagle przestał się odzywać. Pochowaliśmy go tymczasowo do szafy, żeby nie stał na widoku i poszliśmy na dyskotekę po drugiej stronie ulicy. Do stolika przyłączyli się znajomi spod trójki i osiemnastki. Nigdy nie robiłem tego w kościele, ktoś podniósł szklankę do ust.

 

Dzwoni telefon, słucham? Ależ skąd ja mogę wiedzieć, gdzie jest Wendy? Nie, nie mam pojęcia, dokąd poszła, nie widziałem jej. No to cześć, odkładam słuchawkę.

 

Wendy jest fajną dziewczyną. Wiele razy mówiła, że mnie kocha. Poznałem ją tuż za rogiem, miała czerwoną sukienkę i zalotne spojrzenie.


 

nie dawniej jak wczoraj była u mnie

pełna agresji i alkoholu

uśmiech

 

niskim głosem

zobaczysz będę grzeszyć pychą ja

zrzucam krawat

jest szybka

 

spływa z twarzy

mokra

głośno oddycha

 

nie dawniej jak wczoraj była we mnie

pełna agresji i alkoholu

wiesz podoba mi się to co tobie

 

bezpowrotnie

 

Puk, puk! Kto tam? Do pokoju, w którym siedzę przy stole, wdziera czworo uzbrojonych funkcjonariuszy Specjalnych Służb Kontroli Obywateli (SSKO). Ręce do góry! Gdzie jest Wendy? Brutalnie karabinem z łokcia w twarz, leje się krew, pięścią w brzuch. Gdzie jest Wendy?!

 

Boli.

 

Nie wiem, o czym panowie mówią, nie wiem, gdzie jest Wendy. Ściskam brzuch w grymasie bólu, skulam się.

 

Lepiej, żebyś trzymał się od tego z daleka, Harry, i nie wychodził z mieszkania przez najbliższy miesiąc. Uprzedzam, że jak sprawą zajmie się komisarz Alondra, to już po tobie. Nara! I poszli sobie.

 

Pojawia się kobieta z głową ptaka, może być z gołą piersią. Jestem kobietą z głową ptaka i postanowiłam ci pomóc. Przed tobą wybór – wyruszysz na poszukiwanie i odnajdziesz Wendy lub zostaniesz tu i poczekasz, a wtedy ona nigdy nie wróci. Cokolwiek uczynisz, wybierz mądrze. W powietrzu rozpływa się.

 

Dopijam kawę. Czarną z dużą ilością cukru. Lubię kawę, ten moment, kiedy rozchodzi się we krwi niczym ciepła bryza, uderza powoli, wyostrza źrenice, przyspiesza puls. Muszę zebrać myśli, o co im wszystkim chodzi? Szczerze mówiąc, nie bardzo chce mi się wychodzić z domu w taką pogodę i te niebezpieczeństwa czyhające z każdej strony, no nie wiem. Po chwili zakładam płaszcz i rękawiczki. Zamykam drzwi na klucz, rozglądam się – już na pierwszym piętrze przypadkiem wpadam na komisarza Alondrę. Przełykam ślinę, cofam o krok.

 

Pan Harry, jak mniemam? Słyszałem o pańskim areszcie domowym, a mimo to opuszcza pan miejsce swojego zamieszkania. Komisarz Alondra, do spraw nienormalnych zabójstw, oto moja wizytówka, proszę. Wysoki, chudy z kozią bródką, w pasiastym surducie i kapeluszu.

 

Kupię tylko papierosy, panie komisarzu. Trzeba się czymś zająć. Zaraz wracam.

 

Alondra dziwnie przygląda się mojej twarzy, jakby chciał wyczytać historię z ostatnich kilku dni. Harry, ty coś wiesz, prawda? Zaciąga się prawdziwym tytoniem.

 

Ja? Niewiele. Kiedyś pożyczyłem mieszkanie znajomym, żeby trochę zarobić, a sam w tym czasie nocowałem u kumpla. Po kilku dniach ta dziewczyna zadzwoniła, że się rozstali z chłopakiem i już tam nie mieszkają, klucze podrzuci pod koniec tygodnia. Gdy w drzwiach pokoju ukazał się oddział SSKO, przerażony podniosłem ręce do góry. Funkcjonariusze wyjęli z tapczanu poćwiartowane zwłoki mężczyzny. Tylko tyle, panie komisarzu.

 

Harry, oboje wiemy, co zrobiłeś Wendy.

 

To znaczy, że pan wie gdzie jest Wendy?

 

 ...

 

 

Ena Kielska

ur. 3 lutego w Sosnowcu, filolog. Ukończyła studia na wydziale anglistyki o kierunku kultura i literatura brytyjska i amerykańska na Uniwersytecie Śląskim. Autorka tomików poezji "Witam państwa w mojej audycji gotyk i seks "(2008), "Weź napisz o mnie wiersz" (e-bookowo 2011)oraz filmu "Ballada o morderstwie" (2009). Laureatka konkursów poetyckich.

www.enakielska.blogspot.com

 

 

recenzja

 

 

W tym szaleństwie jest metoda, Śląsk listopad 2011

 

            Już w pierwszych słowach Pamiętnika Wendy: „Widziałem się dziś rano w lustrze” (s. 5) Ena Kielska narzuca określone podejście do swojej książki. Harry, narrator tej dziwacznej opowieści, niczym najsłynniejsza bohaterka Lewisa Carrolla niejako przechodzi na drugą stronę (krzywego) lustra. To otwiera go (a zarazem czytelnika) na świat alternatywny, w którym wszystko zostało zniekształcone do granic absurdu.

            Harry chce odszukać Wendy – tak można najprościej przedstawić zarys fabularny tej książki. Nieskomplikowany pomysł mógł się przekształcić w powieść sensacyjną, przygodową lub psychologiczną (traktującą na przykład o naturze związków międzyludzkich) i właściwie Pamiętnik Wendy jest tym wszystkim po trochu. Jest tu obecny wątek rodem z mrożącego krew w żyłach thrillera (Harry zostaje oskarżony o bestialskie morderstwo), pojawia się kilka refleksji na temat skomplikowanej relacji łączącej Wendy i Harry’ego, można też mówić o pewnej płaszczyźnie przygodowej (reprezentowanej przez pościgi, ucieczki, spotkania na przemian ze sprzymierzeńcami i wrogami oraz nieoczekiwane zwroty akcji). Być może to świadczy o niezdecydowaniu i wprowadza chaos, ale Kielska zręcznie asekuruje się absurdem – przecież w świecie odbitym, alternatywnym wszystko może się zdarzyć.

            W Pamiętniku Wendy nie brakuje też wyrafinowanych odniesień literackich. W pewnym sensie wędrówka Harry’ego przypomina tułaczkę Odyseusza, a Wendy staje się utraconą Itaką. Skojarzenia z eposem Homera może budzić także postać kobiety z głową ptaka (oczywiście parodia Ateny), która pojawiając się niczym antyczny deus ex machina, pomaga bohaterowi w jego działaniach. Sporo tu również odniesień do Victora Hugo (nieustanna pogoń policjanta za Harrym przypomina wieloletni pościg inspektora Javerta za Jeanem Valjeanem z Nędzników, a jedna z postaci ma na imię Esmeralda, zupełnie jak bohaterka Katedry Najświętszej Marii Panny w Paryżu). Wydaje się jednak, że Kielska najwięcej zawdzięcza Kafce – Pamiętnik Wendy przedstawia przede wszystkim sytuację niemal anonimowej jednostki umieszczonej w klaustrofobicznej rzeczywistości, bezradnej wobec odgórnie narzuconego systemu. Podążając tym kontekstem, można zastanowić się, czego symbolem jest Wendy, dlaczego zniknęła, czy ma coś wspólnego z zamordowana kobietą?

            Nie da się zaprzeczyć, że  Pamiętnik Wendy w pewnym sensie uwodzi, a wędrówka do wykrzywionego świata jest naprawdę fascynująca. I właściwie warto podjąć wyzwanie rzucone przez Enę Kelską i przyjąć jej reguły gry. Nawet jeśli Pamiętnik Wendy stanowi w gruncie rzeczy wyłącznie literacki żart, to jest to żart całkiem udany.

                                                                                                               Michał Paweł Urbaniak


 



---