Jesteś tutaj: Home » Kobieta » Makijaż » Makijaż na imprezę dla odważnych kobiet 

Makijaż na imprezę dla odważnych kobiet

Lato dawno przeminęło, kolorowe lekkie ubrania, w których robiłyśmy furorę w wakacje zostały w szafie. Ale jak tu jeszcze wpleść kolor w nasze wyjście na jakąś imprezę? Jeśli Twój wizerunek jest wyrazisty, możesz pozwolić sobie na makijaż w bardzo intensywnym neonowym kolorze. A jeśli Twój image jest BARDZO wyrazisty, to Twój makijaż nie może „zginąć” na Twojej twarzy.

Jak go wykonać, żeby było kolorowo, ale nie zbyt słodko? I jak się przy tym nie napracować, bo w końcu każda minuta wakacji jest na wagę złota. Poniżej mała instrukcja czyli tak zwane „krok po kroku”.



 

 

Krok pierwszy: weź głęboki oddech i ruszamy.

 

Krok drugi: Idealne nawilżenie. Najważniejsze, to dobrze nawilżona twarz. W lato nie trudno przesuszyć skórę twarzy, także dobrze jest zaaplikować sobie maseczkę nawilżającą przynajmniej 2-3 godziny przed wykonaniem makijażu. Dobrze jest mieć sprawdzoną maskę, która nie pozostawia na skórze niewidzialnej powłoki, która będzie nam się rolować podczas nakładania podkładu. Ja polecam VICHY Masque Thermal Réhydratant.

 

Krok trzeci: Cera jak marzenie. Niestety natura nie jest tak sprawiedliwa i nie każdy może się cieszyć nieskazitelną cerą. Dlatego zacznijmy od korektora. Na pojedyncze wypryski bądź popękane naczynka nałóż zielony korektor. Nie każdy jest przekonany do cętkowania się tak kosmicznie wyglądającym na twarzy kolorem. Jednak pamiętaj, że kolory korektorów dobiera się na podstawie koła barw – zawsze wybieraj kolor korektora przeciwny (czyli znajdujący się po drugiej stronie koła barw) do koloru przebarwienia na skórze. Jeśli masz tendencję do sińców pod oczami albo Twoje oczy są głęboko osadzone, nałóż pod nie jasno beżowy korektor o dość zwartej kremowej konsystencji. Podkład musi być w kolorze idealnie dobranym do Twojego odcienia skóry. Pamiętaj, że nie ma idealnego odcienia na cały rok, a szczególnie w wakacje kolor Twojej karnacji zmienia się jak w kalejdoskopie. Najlepiej zaopatrzyć się w trzy odcienie - kolor wyjściowy, kilka tonów jaśniejszy i kilka tonów ciemniejszy od wyjściowego. Z takim zestawem możesz mieszać odcienie do woli i nie dość, że będą służyć Ci bez względu na porę roku, to dodatkowo mieszając odcienie możesz modelować twarz za pomocą podkładu. Lekki naturalny podkład matujący, np. Lancome Maquimat rozprowadź po całej twarzy (wklepując, a nie rozmazując) przy użyciu gąbeczki silikonowej. Następnie grubym pędzlem nanieś puder transparentny na całą twarz, a  także na ruchomą powiekę, co będzie stanowiło dobrą bazę pod cień. Jeśli używasz bardzo sypkich cieni, możesz dodatkowo nałożyć grubą warstwę pudru pod oczy – wtedy przy ewentualnym osypaniu się cienia, możesz zmieść warstwę pudru wachlarzowym pędzlem, bez naruszania warstwy podkładu.

 

Krok czwarty: Wielkie oko. Efekt tego makijażu jest prosty – wielkie oczy w intensywnym kolorze. Najpierw trzeba przeanalizować kształt oka. Moja modelka ma oczy dosyć płytko osadzone z niewidoczną górną powieką. Na takim oku nie sprawdza się cień w jednym kolorze, bo wygląda to zwyczajnie płasko. Zatem należy oko skorygować makijażem i sprawić, żeby wydawało się ono głębiej osadzone, a kształt powieki był zbliżony do kształtu kuli, czyli najprościej mówiąc trzeba namalować to czego nie ma.

Zaczynamy od nałożenia koloru podstawowego (w tym przypadku różowego) na całą powiekę ruchomą przy użyciu dużego puszystego pędzelka, zachowując kierunek od środka powieki na zewnątrz. Na dolnej powiece nałóż ten sam kolor. Kolejny krok to eyeliner. Po namalowaniu linii wzdłuż rzęs, zakończenie kreski skieruj do zewnętrznego końca brwi. To jest granica powierzchni, w której powinnaś się zmieścić z makijażem oka. Czarnym lub grafitowym cieniem, zaznacz zagłębienie powyżej gałki ocznej, po czym rozetrzyj cień do góry i do zewnątrz oka. Cienkim pędzlem z czarnym cieniem wzmocnij kreskę na dolnej powiece, zaczynając od zewnętrznego kącika w 3/4 długości kończąc. Czas na rzęsy.  Wytuszuj je mocno, najlepiej tuszem wodoodpornym. Ja użyłam mascary One by One od Maybelline New York. W zależności od charakteru imprezy możesz dokleić rzęsy bądź kępki. Nie zapomnij o brwiach. Należy nadać im odpowiedni kierunek, a brązowym bądź grafitowym cieniem na cieniutkim pędzelku zamaskować ewentualne luki między włoskami.

 

Krok piąty: Róż. Pamiętajmy, że to co różem potocznie nazywamy, nie zawsze ma różowy kolor. Gama kolorów różów jest ogromna, a nasz ma być integralny z resztą makijażu. Dlatego przy różowych różach zostańmy. Celem stosowania różu ma być uwydatnienie kości policzkowych, a więc wzmocnienie cienia, który rysuje się pod kościami na policzkach. Dodatkowym zastosowaniem jest korekta kształtu twarzy, jeśli jest ona zbyt okrągła, zbyt podłużna lub ma prostokątny kształt. Moim celem było wyciągnięcie owalu twarzy, dlatego przy aplikowaniu różu kierowałam pędzel skośnie w dół.

 

Krok szósty: na deser usta. Jeśli stosujemy szminkę w sztyfcie, nie trzymajmy się sztywno zasady, że sztyft służy do bezpośredniej aplikacji na usta. Dużo precyzyjniejszy będzie pędzelek. Można nim skorygować kontur ust, który rzadko jest idealny i symetryczny. Jeśli zaś stosujemy błyszczyk albo szminkę o miękkiej konsystencji, nie zapomnijmy o konturówce - będzie jak tama, poza którą błyszczyk nie ma prawa się przelać, ale warunkiem jest dobranie idealnego koloru jak szminka.

 

A zatem makijaż jest gotowy i czas ruszać na imprezę. 

 

 

 

Tekst/ make up : Elżbieta Ziółek

Modelka : Joanna „Sixa” Sikora z agencji Nobody`s Perfect www.nobodysperfect.pl

Fot. www.joannasikora.com / E. Ziółek

 

---