Jesteś tutaj: Home » Kultura » Publicystyka » Odezwa w sprawie ACTA - NIE DLA ACTA ! 

Odezwa w sprawie ACTA - NIE DLA ACTA !

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Odezwa

 

Internauci – obywatele. Jesteśmy świadkami wydarzeń niezwykłych – bez precedensu. Cały wolny Internet, pełen ludzi dobrej woli na czele z grupą hakerską Anonymous, jednoczy się, że pomóc Polsce w walce z opresyjnym prawem ACTA, czyli cenzurze, państwu policyjnemu i wszechwładzy rządu – chwilowo pod przywództwem chcącego uciec do Brukseli Donalda Tuska.

 

Wszystko zaczęło się w 2009 roku, kiedy Internet zaczęły ogarniać zupełnie nowe, niespotykane do tej pory kulturowe zjawiska. 10 stycznia 2010 roku podsumowaliśmy i opisaliśmy je formułując manifest społeczeństwa informacyjnego o nazwie INSTRUKCJA 21 – jeden w ważniejszych tekstów początku XXI wieku:

http://tosterpandory.blog.onet.pl/INSTRUKCJA-21,2,ID398244958,n

 

W kilka miesięcy później na świecie zaczęły pojawiać się pierwsze symptomy nowego rozumienia szeregu zjawisk, przez dorastające w erze Internetu informacyjne społeczeństwo.

Dzieci urodzone po 1995, czyli tzw. „IP Generation” zaczęły formułować swoje postulaty, a jest ich bardzo wiele:

https://plus.google.com/110486146936115587762/posts

 

Jednak przemiany świadomości społecznej widoczne są w mediach i na ulicach głównie w sferach władzy, kontroli i pieniędzy. Dlatego podstawową kwestią i źródłem przyszłego konfliktu pomiędzy pokoleniami są wpływy finansowe czerpane z eksplozji kreatywności w atmosferze swobodnego przepływu informacji i idei w Internecie.

 

Podstawowym frontem konfliktu w obliczu rodzących się przemian jest bardziej uniwersalne rozumienie własności intelektualnej przez przedstawicieli nowego społeczeństwa – tzw. społeczeństwa chmury. Rozumienie to zabierało autorowi kontrolę nad dystrybucją i upowszechnianiem utworu, bądź dzieła – promując swobodny dostęp konsumenta na mocy praw dozwolonego użytku, sankcjonując tzw. Internetowe piractwo. Internauci wiedzieli bowiem, że bezpłatne kopiowanie przyczynia się do generowania zysków artystów, a idea własności intelektualnej została ostatnio wypaczona i jest sprzeczna z interesem społecznym, a służy interesom instytucji cenzora.

http://synergiaenergii.blogspot.com/2011/12/idea-wasnosci-intelektualnej.html

 

IP Generation twierdzi, że „piractwo to nie kradzież”:

http://tosterpandory.blog.onet.pl/Piractwo-to-nie-kradziez,2,ID394918354,n

i ma na to kluczowe dowody i poważne argumenty.

 

Społeczeństwo chmury formułuje więc swobodny, bezpłatny dostęp do dóbr kultury i nieograniczony dostęp do wszelkich zasobów informacji.

Jawność jest dla społeczeństwa informacyjnego równoważna z dobrem. Tajność kojarzy się ze zniewoleniem i złem.

 

Tylko w takich warunkach może formułować się nowa kultura – przemieszczające się i swobodnie przemierzające cyberprzestrzeń wolne jednostki – nieustannie przetwarzają informacje, dzielą się nimi i tworzą dzieła potomne. Tego typu kultura została przez nas nazwana „kulturą roju”. Społeczeństwo chmury przemienia się w kulturę roju w obliczu czegoś interesującego.

 

Swobodny przepływ idei i myśli jest kwintesencją egzystencji społeczeństwa informacyjnego. Uznaje ono dostęp do Internetu za podstawowe prawo człowieka. Wolność słowa i anonimowość w sieci, która daje możliwość dowolnego wyrażania wobec bliźnich jest dla młodych pokoleń informacyjnym powietrzem, którym oddychają. Nie potrafią oni funkcjonować bez niego.

 

To dlatego tak bardzo z początku zdziwione, potem oburzone, a na końcu wściekłe jest społeczeństwo chmury w obliczu ACTA, czyli wprowadzanej tylnymi drzwiami cenzury Internetu.

 

ACTA czyni wszystkich internautów przestępcami. Po jego wprowadzeniu żaden z nas nie będzie znał dnia ani godziny. Każdy użytkownik sieci, świadomy tego czy nie naruszył w pewien sposób postanowienia tego aktu i jest zagrożony uwięzieniem, konfiskatą mienia i zwyczajnym społecznym upodleniem.

 

Policja w przypadku podejrzenia naruszenia czyichś praw własności intelektualnej, po wprowadzeniu aktu będzie konfiskowała sprzęt komputerowy i co jest dla IP Generation wręcz niewyobrażalne – wszystkie posiadane dane – każdą kopię i plik.

 

Starsze pokolenia nie rozumieją tego – co oznacza dla młodego człowieka utrata wszystkich danych jakich jest on autorem. To tak jakby wymazać cały życiorys, cały dorobek życia, tysiące godzin mrówczej pracy. Spalić maturę. Usunąć z rejestrów tytuły naukowe skazanego, wymazać wykształcenie, intelektualny dorobek i wyczyścić całe doświadczenie zawodowe z CV – do zera, aż nie zostanie już nic.

Przedstawiciel społeczeństwa informacyjnego po utracie wszystkich danych przestaje istnieć, nie ma znajomych, nie ma niczego – po prostu go niema.

 

Taka niesamowita kara grozi każdemu kto zostanie posądzony o zagarnięcie praw do cudzej własności intelektualnej, np. usunie podpis autora z obrazka, bądź przegra jeden muzyczny plik. Po wprowadzeniu ACTA posądzenie mające skutki w konfiskacie mienia i usunięciu cyfrowej osobowości, będzie groziło każdemu bez sądu, bez jakiegokolwiek udowodnienia win.

 

W obliczu tak ogromnej, niespotykanej tragedii – Internautom powoli puszczają nerwy…zaczynają formować jeden strumień myśli, idei i pragnień, tak zwany Rój.

 

Ustawa ACTA zmienia bowiem wszystko.

 

ACTA będzie ważniejsza niż prawo krajowe, bo ważniejszym jest każde prawo stanowione na poziomie europejskim. Wstępując do UE potwierdziliśmy naszą podległość legislacyjną wobec niej.

ACTA wyłącza odpowiedzialność urzędników za stosowanie tego prawa, przypadki fałszywych oskarżeń, które niszczą życie niewinnych obywateli będą więc z czasem nagminne.

Wysokość odszkodowań dla właścicieli praw autorskich będzie wyznaczana przez nich samych, czyli przez chciwe i posiadające większość praw patentowych korporacje. Każda firma czy człowiek będzie mogła być pozbawiona mienia i majątku na podstawie zaledwie podejrzenia, choćby fałszywego donosu konkurencji, czy innego sfałszowanego oskarżenia.

 

W efekcie społeczeństwo Internetu właśnie dowiaduje się, że wszyscy jesteśmy przestępcami. Będzie bało się żyć i funkcjonować we własnym kraju. Bo kraj w którym można oskarżyć i skazać człowieka bezpośrednio bez sądu – jest obcy, jest zły.

 

Dlatego musimy zrobić wszystko żeby odwołać to zbrodnicze prawo. Jeśli zostanie ono podpisane, należy zebrać 100 tysięcy podpisów i stworzyć obywatelską ustawę wyprowadzającą nasz kraj z ACTA, czyli wirtualnej jesieni średniowiecza, czarnej śmierci, policyjnej inkwizycji, bo inaczej obudzi się rój.

 

Zorganizowane na portalach społecznościowych mające zbiorową mądrość masy – potrafią przeprowadzić rewolucję w okamgnieniu – znacznie szybciej od zdolności reagowania jakichkolwiek policyjnych sił.

Społeczna wartość działania w tej sprawie nie zostanie utracona nawet jeśli ACTA zostaną przyjęte przez nasz parlament , ponieważ wtedy dopiero uswiadomimy sobie wartość naszego wkładu oraz jedność idei która nas wiąże w internecie w prawdziwe społeczeństwo walczące w realu o swoje prawa.

 

Mające poparcie społeczne, inteligentniejsze i lepiej obeznane z cyberświatem hakerskie grupy wydobędą najgorsze przewinienia z pozoru praworządnych władz. Umasowienie tej wiedzy odwróci poparcie dla władzy policyjnych sił, a wtedy społeczny ostracyzm i społeczne wykluczenie na przedstawicielach establishmentu będą tylko kwestią kilku chwil.

Zbigniew Galar

Leonard Jaszczuk


 


 


---