Jesteś tutaj: Home » Kultura » Literatura » Okruchy śmierci - Kathy Reichs 

Okruchy śmierci - Kathy Reichs

„Okruchy śmierci”, Kathy Reichs

Wydawca: Czarna Red Horse

Okładka: miękka

Wydanie pierwsze: 2008




Znasz i lubisz serial „Kości”? Sięgnij zatem po „Okruchy śmierci”. Ale nie nastawiaj się na to, że w książce znajdziesz postacie z serialu. Nie porównuj, nie analizuj, po prostu czytaj. Bo jeśli zaczniesz porównywać, być może ze zdziwieniem i rozczarowaniem stwierdzisz, że książka nie jest tak atrakcyjna, jak filmowe przygody dr Temperance Brennan, a ona sama jest zupełnie inną kobietą. A jeśli to zrobisz, odbierzesz sobie przyjemność z lektury. Wyobraź sobie zatem, że zbieżność imion i nazwisk jest zupełnie przypadkowa – dzięki temu zapewnisz sobie całkiem uroczy wieczór w towarzystwie kości i terminów naukowych z dziedziny antropologii. A jeśli chcesz mieć jeszcze więcej niczym nieskrępowanej radości z obcowania z dr Brennan, nie czytaj tej recenzji. Przeczytaj książkę.

Tym razem słynna pani antropolog zostaje wysłana do Południowej Karoliny, aby w zastępstwie nieobecnego kolegi pokierować studenckimi wykopaliskami na ruinach starego indiańskiego cmentarzyska. Nieoczekiwanie pod koniec zajęć ze studentami odnajduje wśród starych kości świeży szkielet. Emma Rousseau, miejscowy koroner, a prywatnie dobra przyjaciółka dr Brennan, namawia ją, aby została i pomogła w śledztwie.

 

Z początku sprawa wydaje się stosunkowo banalna, jednak gdy Temperance odnajduje na kościach tajemnicze nacięcia i oznaki uduszenia, dochodzenie staje się coraz bardziej skomplikowane. Ilość ciał zaczyna niepokojąco rosnąć: policja odkrywa mężczyznę wiszącego na drzewie w lesie, a kolejne ciało zostaje odkryte w beczce.Brenann za wszelką cenę chce rozwikłać zagadkę. Podążając za tropem trafia do społecznej przychodni, kierowanej przez wojowniczy personel, podejrzanego lekarza i darczyńcę, który jest charyzmatycznym teleewangelistą.

 

Wskazówki mnożą się w najmniej spodziewanych miejscach, a Temperance usiłuje rozwiązać sprawę, mimo jej własne życie zostaje poważnie zagrożone, a lokalny szeryf ma duże wątpliwości co do tez stawianych przez dr Brennan.„Okruchy śmierci” to połączenie świata nauki z meandrami miłości i całkiem rzetelnie odmalowanymi portretami psychologicznymi. Zagmatwana intryga, nieoczekiwane zwroty akcji i rosnące napięcie sprawiają, że powieść czyta się nawet szybko. Ale mam poważne wątpliwości, czy faktycznie jest tutaj miejsce na bezgraniczny zachwyt kolejną książką Kathy Reichs.

Marta Milczewska

---