Jesteś tutaj: Home » Info » Na cztery Łapy » pieski felieton - "Sylwestrowy naleśnik" z cyklu, Na cztery łapy 

pieski felieton - "Sylwestrowy naleśnik" z cyklu, Na cztery łapy












Sylwestrowy naleśnik

Gruby prawie nie przeżył sylwestra. Ba, żeby tylko sylwestra! Już ze dwa dni wcześniej nie przejawiał chęci do wychodzenia na dwór, a i po 31 grudnia wesoło nie jest. Trauma trwa nadal, nadwrażliwość na dźwięki wystrzałopodobne wydaje się wręcz narastać.

Ale od początku. Jeszcze dzień wcześniej nie było tak źle, pojedyncze strzały powodowały, że Gruby przez chwilę kierował się w stronę domu, ale zorientowawszy się, że to tylko jeden wybuch, spacerował bezpiecznie dalej. Tak przetrwaliśmy do godziny 15 dnia 31 grudnia. O 15 bowiem odbyliśmy ostatnie wyjście. Ponieważ spotkaliśmy ulubioną koleżankę Grubego – roczną wyżlicę weimarską – która wcale nie boi się petard, spacer przeistoczył się w radosne gonitwy nie zmącone dochodzącymi z oddali wystrzałami. Przy próbie spaceru o 18 odgłosy fajerwerków znacznie się zagęściły, nie było więc mowy o wyciągnięciu Grubego, który zajął strategiczne miejsce pod biurkiem w pokoju.

Wychodząc z domu o 19, nie wiedziałam, jak w tym roku Gruby zachowa się w okolicach północy. Dwie osoby, które z Grubym zostały – T. i D. – opowiadały później, jak to Grubasek udawał, że jest naleśnikiem. Ukryty między łóżkiem a szafą przykleił się całym ciałem do podłogi i tak, niewiele się ruszając, przetrwał najgorsze godziny. D. przykrył ową kryjówkę poduszkami, a więc Gruby, który często chowa się pod zadaszonymi miejscami (jak biurko czy łóżko), mógł czuć się nieco bezpieczniej.

Po wielu namowach zdecydował się wyjść na dwór dopiero o 8 rano dnia 1 stycznia. Ale przez cały dzień, gdy tylko usłyszał dźwięk przypominający wybuch, kładł się na ziemi i udawał naleśnik lub w trybie natychmiastowym kierował się w stronę domu. Dzisiaj nawet, gdy usłyszał, jak ktoś trzaska drzwiami samochodu, nie był pewien, czy nic się nie dzieje, czy przypadkiem znów się zaraz zacznie bombardowanie.

Na pytanie „Jak tam Gruby?” T. odpowiedział: „Ma wystrzałowego sylwestra i huczną zabawę”.

Adrianna Adamska




---