Jesteś tutaj: Home » Kultura » Po drugiej stronie lustra » Powieść na Modowo „Dziewczyna z kamieniem” 

Powieść na Modowo „Dziewczyna z kamieniem”

Szanowni Państwo  rozpoczynamy publikację

powieści Justyny Karolak – „Dziewczyna z kamieniem”

 

 

fragment powieści

- Pani Polo, on zostawił po sobie list, w pewnym sensie podważający pani zeznania, które osiem lat temu wpłynęły decydująco na wydanie mu wyroku. To samobójstwo nie dotyczy mojego wydziału. Będę z panią szczery: moi zwierzchnicy nie zgodzili się otworzyć na nowo dochodzenia w sprawie śmierci pani przyjaciółki.

- I bardzo dobrze! – zawołała Pola, zupełnie już skołowana – To znaczy, że naprawdę nie muszę z panem rozmawiać.

- Ale ja panią proszę. – policjant rzeczywiście próbował być miły i prawdopodobnie tylko dlatego Pola ciągle jeszcze nie odłożyła słuchawki – Proszę panią o złożenie zeznania w moim prywatnym śledztwie. Nie musi pani decydować w tej chwili, przedyktuję pani numer komórkowy.

- Ale po co pan próbuje rozgrzebywać coś, co dawno się zagoiło? No, zasklepiło przynajmniej z wierzchu.

- O to samo pytali mnie zwierzchnicy. Mówili, że ta sprawa dawno temu została zakończona. I że to wszystko nijak się ma do naszego wydziału. Ale ja tak nie uważam. – przyznał – Powinna pani przeczytać ten list, przyjechać do mnie do komisariatu i porozmawiać.

Usłyszał ciche westchnienie w słuchawce.

- Pan poda mi tę komórkę – odrzekła Pola – Muszę się zastanowić.

- 697 382 653. Proszę to dobrze przemyśleć. Ja wiem, że pani przyjaciółka nie żyje. Ten człowiek, winny jej śmierci, też. Ale tu ciągle chodzi o ludzkie życie, dlatego…

- Zapisałam numer. – przerwała mu całkiem zdecydowanie – Do widzenia panu. – dorzuciła i w końcu odłożyła słuchawkę.

 

zapraszamy serdecznie do lektury

redakcja

---