Jesteś tutaj: Home » Kultura » Publicystyka » Publicystyka - Donald Tusk i Radek Sikorski a Unia Europejska 

Publicystyka - Donald Tusk i Radek Sikorski a Unia Europejska












Prosty Plan premiera polega na tym, że przygotowuje dla siebie przestrzeń wśród administratorów Unii Europejskiej. Zabawny wydaje się głos komentujących polityków którzy nie widzą oczywistości zachodzących procesów, świadczy to nie tylko o infantylizmie tych postaci ale również o tym, że nie mają bladego pojęcia co się wokół nich dzieje. Decyzja Premiera Tuska jak sądzę została podjęta tak naprawdę przed wyborami i przygotowana na początek nowej kadencji, to co się dzieje obecnie jest realizacją szczegółowo przygotowanego planu. 


W swoim exposé oczywiście premier się nawet nie zająknął o tym projekcie gdyż wywołało by to ogromne poruszenie i bezpardonowy atak opozycji, co położyło by się cieniem na jego postaci. Dla realizacji tych planów premier potrzebuje swojego wizerunku i potrzebuje by wizerunek ten rozwijał się pozytywnie. Przygotowano więc bardzo precyzyjne wystąpienie ministra Sikorskiego , kierując w jego stronę ostrze krytyki  i dyskusji. Premier  natomiast w sposób umiarkowany poparł wizję Pana Sikorskiego, tymczasem jestem przekonany, iż to właśnie on jest głównym rozgrywającym, co zresztą przyznał w swoim wystąpieniu mówiąc, iż koncepcja ta była przygotowywana od dawna. 


Zrozumiałe stają się w świetle tego jego ruchy na naszej scenie politycznej dążące do wytłumienia wszelkich możliwych konfliktów po swojej stronie. Myślę, iż zostały złożone deklaracje wobec niektórych co ważniejszych postaci w platformie po to by wsparły drogę premiera do Unii Europejskiej. Musimy pamiętać, iż po udanej drugiej kadencji premier  tak naprawdę nie ma ruchu i może tylko pozostać jako drugo planowa postać zarządzająca zza kulis niektórymi pociągnięciami własnej partii. 


Druga kadencja będzie oczywiście udana, ponieważ opozycja jest tak już obłąkana, że sama nie wie w którym kierunku ma iść i wychodzi na ulicę - i rzeczywiście jest to jedyne miejsce na którym opozycja może się realizować w pełni, popełniając szereg dramatycznie histerycznych gestów. Tymczasem Pan Tusk przygotowuje drugą część swego planu i obejmuje ona bliską współpracę z lewą stroną sceny politycznej, która zapewni mu jego emisariusz „Ruch Samego Siebie” - Janusz. Lewica będąca na kolanach a w rzeczywistości będąca lewicą tylko z nazwy w zniecierpliwieniu przebiera nogami żeby w tę współpracę wejść, bo to jedyna dla niej droga ratunku przed ostatecznym upadkiem. Będzie ona jednak zawdzięczać swoje przeżycie Donaldowi Tuskowi a nie Palikotowi. 


Druga część planu zresztą obejmuje również postulaty, które zostały uzgodnione z Panią Merkel i sądzę, iż to pozwoli Polsce otrzymać pozwolenie do wejścia w obszar drugiej prędkości rozwoju, ponieważ gdyby ktokolwiek miał wątpliwości znajdujemy się zaledwie w przedpokoju i kraje prowadzące, właśnie rozważają czy jesteśmy już na tyle stabilnym państwem aby zostać dopuszczonym do głównego stołu. Ta niewątpliwie trudna do zrealizowania figura, jest możliwa i jestem przekonany, że uda się nas wprowadzić na pokoje ponieważ ci którzy mogą przeszkodzić nie są już w stanie tego zrobić i być może na szczęście pozostaną na rubieżach naszego kraju z swoją pieśnią o śmierci na ustach i niech tak pozostanie nawet za cenę umieszczenia w "przedpokoju Piłsudskiego" ich nadziei na wielkość.


Mimo że może wam się wydawać, iż to jest jakiś strasznie pokrętny i tajemniczy plan jest on dość prosty i oczywisty, a co więcej wszyscy na nim skorzystamy i dzięki Bogu. Popieram go uważając, że nie można całego życia spędzić na cmentarzu.  Dynamika świata się zmienia i przyśpiesza prócz Chin i Indii rośnie i potężnieje trzeci moloch gospodarczy Brazylia. Dziesięć lat temu mówiliśmy o Chinach jak o ludzie „Gog i Magog” który gdzieś z głębin Azji zagraża nam wszystkim, w tej chwili Chińczycy stabilizują gospodarkę amerykańską ponieważ Stany Zjednoczone Ameryki Północnej są ich największym dłużnikiem. 


Indie rozwijają swój program kosmiczny i uważane są za jedno z najbardziej demokratycznych państw świata a Brazylia ma 250 milionów mieszkańców i dochód PKB liczony jako parytet siły nabywczej  w wysokości  1.981 bilona USD – dane z 2008 . Śpieszmy się bo zostawią nam naszą ojczyznę, naszego Boga i nasz honor, przysyłając  tu wycieczki i opowiadając o nas zupełnie nowe dowcipy w rodzaju "najkrótszy dowcip świata – Polak idzie do teatru" , ha, ha, ha – pamiętacie?

Leonard Jaszczuk

---