Jesteś tutaj: Home » Info » Technika i motoryzacja » Winylu czar - urok czarnych płyt 

Winylu czar - urok czarnych płyt

Czy wiesz, dlaczego kiełbaska z ogniska przypalona, co spadła w żar ognia spożywana w bezchmurną ciepłą noc u boku ukochanej osoby nad mazurskim jeziorem i zakrapiana „niewielką’’ ilością, smakuje lepiej niż taka sama kiełbaska przypieczona w domu?

Czemu ryba smażona, nawet ta najgorsza – lepiej smakuje w nadmorskim kurorcie, niż ta z patelni upieczona w domu przez żonę(męża)?

Jak to się dzieje, iż herbata z niewielką ilością rumu na stoku narciarskim w mroźny dzień jest wyjątkowa?

Ja Tobie na te pytania nie odpowiem, ale jak wiesz, o co chodzi to zapewne rozumiesz, czemu muzyka z czarnej płyty jest po prostu inna…nie wiem czy lepsza od tej zapisanej cyfrowo. PO PROSTU INNA.  

 

płyta winylowa

 

Jeśli szukasz ideału to muzyka z winylu z tą drobiną trzasku w tle nie jest dla Ciebie, lepiej włącz sobie MP3 lub inne WMA z CD…ja zostaję z muzyką analogową.

Ostatnimi czasy duże firmy wydawnicze próbują wznowić produkcję płyt, których świetność podobno już minęła z nastaniem CD. Przestrzegam przed zakupem takich TWORÓW.

Są to płyty tworzone – fakt w najnowszych technologiach tłoczenia,…ale - z cyfrowego zapisu. I po co pytam? Odpowiedzi, tak jak na wcześniejsze pytania - nie znam. Ale powiem jedno - nie o to chodzi.

Albo coś się robi analogowo albo cyfrowo. Jestem jeszcze w stanie zrozumieć remastering płyt (zapisów) analogowych, co ma na celu wykasowanie szumów by sprzedać to entuzjastom dźwięku cyfrowego to w drugą stronę to chyba nie ma sensu. Ja kocham w muzyce ten nieuchwytny czar i nie szukam idealnego brzmienia wyalienowanego z całej gamy dźwięków Dla mnie liczy się ten CZAR WINYLU.

P.K.

---