Jesteś tutaj: Home » Kultura » Sztuka » Wystawa Harun Farocki pierwszy raz w Warszawie - "Fenomen piłki nożnej" 

Wystawa Harun Farocki pierwszy raz w Warszawie - "Fenomen piłki nożnej"

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

CENTRUM SZTUKI WSPÓŁCZESNEJ ZAMEK UJAZDOWSKI
ul. Jazdów 2, 00-467 Warszawa

 

O pracy Deep Play mówią Harun Farocki i Antje Ehmann, kurator wystawy:
Antje Ehmann: 
Pierwotną koncepcją wystawy był sam tytuł Harun Farocki pierwszy raz w Warszawie. Ludzie nie znają jego twórczości zbyt dobrze, dlatego pomyślałam, że powinien to być swego rodzaju przegląd jego prac. Pierwsza praca jest z samych początków, 

z 1969 roku, a ostatnia z ubiegłego roku. Jest to zatem okres niemal 50 lat. Drugim aspektem był fakt, że tego roku odbędę się mistrzostwa Europy w piłce nożnej. Naszym marzeniem było pokazanie Deep Play, pracy Haruna do ostatniej edycji Documenta, skomplikowanej w sensie technicznym, bo składającej się z 12 ekranów i wymagającej wielu projektorów. 
Cieszymy się, że nam się udało i że ta praca jest częścią wystawy. To więc przegląd, ale z zachowaniem dramatycznej ciągłości, a nie po prostu jakiekolwiek prace. Jeśli przyjrzysz się bliżej tej wystawie, zobaczysz, że pewne tematy wciąż powracają w różnych kontekstach, a prace nawzajem się wzbogacają. Duże znaczenie ma również wybór przestrzeni dla wystawy. Gdyby to było wiele małych pomieszczeń, nie wybralibyśmy Deep Play, tylko inne prace, a zatem przestrzeń też była punktem wyjścia dla naszej selekcji. 
 

 

 

 

Harun Farocki: 
Ciekawa kwestią jest to, że gdy oglądamy jakąś transmisję w telewizji, to widzimy tylko jeden obraz, a wszystkich pozostałych brakuje, dlatego jedna ze ścieżek pokazuje, ile przestrzeni jest niepokazanych. Zdajesz sobie wtedy sprawę, jak ogromna jest „przestrzeń poboczna” podczas oglądania meczu w telewizji. Jeśli oglądasz go na stadionie, to oczywiście możesz skanować wszystko własnymi oczami tak, jak ci się podoba. Przestrzeń poboczna jest bardzo ciekawą koncepcją. Kino pracuje z rzeczami, które nie są pokazane na ekranie, z przestrzenią poboczną właśnie. Z artystycznego punktu widzenia ciekawa jest obecność kilku ekranów, możliwość zmierzenia czasu samej gry i przedstawienia jej przebiegu na wielu ekranach, tego samego momentu z kompletnie różnych perspektyw. W jednym z przypadków widzisz automatyczną analizę meczu, tego, w jaki sposób piłkarze wykorzystują przestrzeń, z jaką prędkością się poruszają albo tak staroświecką rzecz jak ludzi siedzących, liczących i rejestrujących akcje piłkarzy. Za każdym meczem stoi wielki przemysł, to jest tak ogromna produkcja. I nie używają oni tych obrazów tylko dla rozrywki czy spektakularnego efektu, ale także do technicznych celów, jak pomiaru. Obrazy w ogóle w ostatnim czasie stały się narzędziami pomiaru i wyciąg z tych wszystkich obrazów może być oglądany przez widzów meczu.

 

 

Antje Ehmann: 
Ciekawe jest również to, że mamy do czynienia z aktualnym stanem technologii. Wiele różnych narzędzi nie powstało akurat na potrzeby tej pracy, ale istnieją. Można zatem zorientować się, co i jakimi sposobami można w dzisiejszych czasach analizować.
Harun Farocki: 
Tak, musieliśmy adaptować te narzędzia, ale one istnieją. Jedna ciekawa rzecz, Andrea Mine w swojej pracy doktorskiej o reprezentacji w tej grze, chce pokazać, że te obrazy nie mają nic wspólnego z piłką nożną tylko ze sztuczną inteligencją. Chce „przetłumaczyć” je na teksty. Z meczem piłkarskim można to zrobić, bo w nim wszystko jest zdefiniowane. Wiesz, gdzie jest akcja, każdy ruchomy punkt oznacza gracza lub sędziego, tego wszystkiego jest niewiele. Można wybrać jakiś zestaw możliwości, które mają  określone znaczenie, jak A podający piłkę B albo B próbujący bronić przed C. To wszystko może być wyczytane z meczu. To też jest aktualny stan technologii, która wciąż ewoluuje. Dzisiaj można już użyć nowych środków. Otacza nas ogromna ilość nowych technologii. 
(zapis fragmentu wywiadu dla Telewizji Internetowej CSW)

 

 


Na wystawie znajdują się również prace z cyklu Poważne Gry (Ernste Spiele, I, III i IV, 2009-2010), odnoszące się do wykorzystywania symulacji komputerowych w treningu i terapii amerykańskich żołnierzy. Motywem powracającym przez cały okres twórczości Haruna Farockiego jest krytyka wojny. Instalacja zrealizowana na podstawie jednego z jego pierwszych filmów Ogień nie do ugaszenia (Nicht löschbares Feuer, 1969), protestu przeciwko wojnie w Wietnamie, analizuje pokrewieństwo pomiędzy produkcją a destrukcją. 
Temat wojny podejmuje również najnowsza praca Farockiego - zrealizowana wspólnie z Antje Ehmann w technice found footage instalacja Retoryka wojny (Tropen des Krieges, premiera w Berlinie, w listopadzie 2011), poświęcona analizie filmowych przedstawień konfliktów zbrojnych. Zainteresowanie historią przekazu wizualnego pojawia się też w starszej pracy 
O konstrukcji filmów Griffitha (Zur Bauweise des Films bei Griffith, 2006) - traktacie Farockiego o technikach montażowych stosowanych w filmach D. W. Griffitha. Na wystawie znajduje się również autotematyczna instalacjaCięcie (Schnittstelle, 1995) - pierwsza praca Farockiego zrealizowana na potrzeby przestrzeni wystawienniczej, refleksja nad twórczością dokumentalną artysty. 



 

 

Zapraszamy! 
Warto zobaczyć! 

 

Wystawa Harun Farocki pierwszy raz w Warszawie jest prezentowana w CSW do 19 sierpnia 2012.

 


---